Przejdź do głównej zawartości

Od początku... czyli jak to się zaczęło

Dawno, dawno temu, gdy nie sięgałam jeszcze stołu, na mojej głowie sterczały dwa kucyki, a na wyposażeniu warsztatu miałam tylko kredki i papier... To byłaby długa historia, więc trochę ją skrócę. Od "zawsze" robiłam dla rodziny kartki świąteczne, urodzinowe, rysowałam i malowałam. Formowałam masę solną tworząc kilka lat z rzędu rzesze aniołków przed świętami Bożego Narodzenia. Na trzy lata wciągnęło mnie także tworzenie biżuterii, co nadal zdarza mi się robić z przyjemnością. W okresie przygotowań do ślubu i tworzenia nań zaproszeń bardzo polubiłam się z papierem i wszystkim, co można wykorzystać do tworzenia kartek.

Rozpoczynam dziś swoją przygodę z blogiem, mam nadzieję, że podołam i będę mogła często coś ze swej twórczości zaprezentować.

Zapraszam do zaglądania do mojego Pomysłowa jak najczęściej.

Natalia

Komentarze

  1. Natalko! Super! Ja będę na pewno stałym bywalcem :-) Na dobry początek życzę Ci by było o czym pisać - w ilość pomysł nie wątpię, niech Ci nie braknie czasu na ich realizację :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wyzwanie

Szydełkuję ostatnio i szydełkuję, i ciągle coś zaczynam, i nie kończę, bo... mam pomysł na kolejne coś ;D Włóczki przybywa, miejsca ubywa, Mąż sugeruje zminimalizowanie przestrzenne rękodzielniczego dobytku ;P Ech...  Może sposobem na kończenie zaczętych dziergadełek będzie udział w tym oto  wyzwaniu  na Facebooku: Zapraszam wszystkie dziergającą, ale nie tylko, bo wyzwanie dotyczny rękodzieła szeroko pojętego. W związku z wyzwaniem będę publikować posty z numeracją w tytule. Niestety już wiem, że zacznę z poślizgiem, bo trwa już drugi tydzień tego roku, a zaczętych dziergadełek jest x sztuk i trzeba będzie wybrać kolejność ukańczania ;P Zobaczymy za niecały rok, czy podołałam :) Zapraszam do śledzenia, kibicowania, motywowania, ale i inspirowania mnie :)

Myszka Aurelia 1/52

Pierwszym z ukończonych noworocznych projektów jest mysz Aurelia - moja pierwsza maskotka amigurimi. Każdą część tworzy się osobno, a następnie wszystkie te części łączy się w całość i to właśnie będzie mój ulubiony moment tworzenia amigurimi :) Jeszcze tylko sukienka (robiłam ją na myszce według włansnego pomysłu), kwiat za ucho i Aurelia gotowa :) Włóczka: Kotek 100% akryl Szydełko: 3mm. Wysokość maskotki: 20cm. Ps. Stworzyłam ją korzystając z kursu na blogu Agnieszki  - dzięki :) Sukienka i kwiatek według własnego pomysłu. Pps. Aurelia jest moim pierwszym projektem w  wyzwaniu  na blogu Yadis, o którym pisałam  tu . Edit: Wyszło słońce, więc zrobiłam Aurelii małą sesję zdjęciową :)

Świąteczne podsumowanie cz. 2

W listopadzie odnowiłam przyjaźń z szydełkiem i postanowiłam przygotować szydełkowe świąteczne ozdoby choinki i domu. Na pierwszy ogień wzięłam płaskie zawieszki: śnieżynki, choinkę, domek, serca itp więcej  tu . Popełniłam też kilka bombek, pierwsza oczywiście została ze mną, reszta powędrowała w różne strony. Potem znowu śnieżynki się posypały - uchwycone w momencie kiedy miałam ich najwięcej, przed i po było ich jeszcze trochę więcej :) Zapomniałabym o dzwonkach! :) Pozdrawiam i zachęcam do komentowania :)