Przejdź do głównej zawartości

Stara - nowa pasja

Zakładając tego bloga pisałam, że tworzenie kartek itp to moja pasja od dzieciństwa... Tak było, ale czas płynie i zmieniam się, zmieniają się okoliczności życiowe, moje priorytety i zasób energii.

Myślę, że to naturalne, że fascynacje/pasje zmieniają się wraz z człowiekiem i jego życiem. Wiem, są pasje trwające całe życie - to też świetnie :)

Zanim zabrałam się do pisania tego posta przeczytałam swoje pierwsze na tym blogu, te sprzed 5 lat, aby przypomnieć sobie swoją własną radość z tworzenia. Zatem opłaciło mi się dokumentować i upubliczniać moją pasję :)

No i jestem :) Nowa, inna niż kiedyś ja, a jednak tak samo ciągnie mnie do pracy z papierem. Sama jestem ciekawa co z tego będzie.

Ps. Coś tam przez ostatnie 3 lata stworzyłam ;)












Mam kilka refleksji związanych z przyglądaniem się swoim pasjom i sobie:
1. Pasje mogą się zmienić, przyjść inne, nowe związane nieraz z tą pierwszą albo zupełnie w innym temacie, który aktualnie jest dla nas życiowo ważny.

2. Dobrze jest mieć pasję, coś przy czym "odpoczywamy", co dobrze nam się kojarzy, rozwija nas,

3. Warto dokumentować swoją pasję, by za jakiś czas móc sobie o niej przypomnieć, albo o radości, którą dawała.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wyzwanie

Szydełkuję ostatnio i szydełkuję, i ciągle coś zaczynam, i nie kończę, bo... mam pomysł na kolejne coś ;D Włóczki przybywa, miejsca ubywa, Mąż sugeruje zminimalizowanie przestrzenne rękodzielniczego dobytku ;P Ech...  Może sposobem na kończenie zaczętych dziergadełek będzie udział w tym oto  wyzwaniu  na Facebooku: Zapraszam wszystkie dziergającą, ale nie tylko, bo wyzwanie dotyczny rękodzieła szeroko pojętego. W związku z wyzwaniem będę publikować posty z numeracją w tytule. Niestety już wiem, że zacznę z poślizgiem, bo trwa już drugi tydzień tego roku, a zaczętych dziergadełek jest x sztuk i trzeba będzie wybrać kolejność ukańczania ;P Zobaczymy za niecały rok, czy podołałam :) Zapraszam do śledzenia, kibicowania, motywowania, ale i inspirowania mnie :)

Myszka Aurelia 1/52

Pierwszym z ukończonych noworocznych projektów jest mysz Aurelia - moja pierwsza maskotka amigurimi. Każdą część tworzy się osobno, a następnie wszystkie te części łączy się w całość i to właśnie będzie mój ulubiony moment tworzenia amigurimi :) Jeszcze tylko sukienka (robiłam ją na myszce według włansnego pomysłu), kwiat za ucho i Aurelia gotowa :) Włóczka: Kotek 100% akryl Szydełko: 3mm. Wysokość maskotki: 20cm. Ps. Stworzyłam ją korzystając z kursu na blogu Agnieszki  - dzięki :) Sukienka i kwiatek według własnego pomysłu. Pps. Aurelia jest moim pierwszym projektem w  wyzwaniu  na blogu Yadis, o którym pisałam  tu . Edit: Wyszło słońce, więc zrobiłam Aurelii małą sesję zdjęciową :)

Świąteczne podsumowanie cz. 2

W listopadzie odnowiłam przyjaźń z szydełkiem i postanowiłam przygotować szydełkowe świąteczne ozdoby choinki i domu. Na pierwszy ogień wzięłam płaskie zawieszki: śnieżynki, choinkę, domek, serca itp więcej  tu . Popełniłam też kilka bombek, pierwsza oczywiście została ze mną, reszta powędrowała w różne strony. Potem znowu śnieżynki się posypały - uchwycone w momencie kiedy miałam ich najwięcej, przed i po było ich jeszcze trochę więcej :) Zapomniałabym o dzwonkach! :) Pozdrawiam i zachęcam do komentowania :)